KOPERTÓWKA SZYDEŁKOWA

TOREBKA SZYDEŁKOWA

Szydełkowe robótki kojarzą się głównie z koronkowymi serwetkami, zazdroskami, firankami, obrusami. Rzadziej słyszy się o szydełkowych bluzeczkach, kołnierzykach, sukienkach oraz dodatkach… na przykład takich jak kopertówka szydełkowa.
Dlaczego tak jest?

Ponieważ aby zaprojektować coś czego będzie można używać nie tylko jako obrus ( który swoją drogą jest na pewno piękny) potrzeba wyobraźni przestrzennej oraz mieć jako takie pojęcie na temat szycia i projektowania odzieży.

Torebka towarzyszy kobiecie od wielu wieków. Nosimy tam najważniejsze przedmioty typu: dokumenty, szminka, chusteczki, lusterko… itd. Cokolwiek by to nie było, jest nam kobietom potrzebne, abyśmy czuły się komfortowo i nie martwiły się, że czegoś akurat w danej chwili podróży czy wyjścia z domu, nam zabraknie. Jesteśmy zapobiegliwe i przewidujemy okoliczności, które mogą nastąpić.

Torebka musi być praktyczna, ale też estetyczna. Musi pasować do reszty stroju, a wyjątkowe okazje wymagają zakupienia eleganckiej torebki, która będzie nam pasować do wielu kreacji.
Torebka szydełkowa nadaje się świetnie na takie właśnie okazje.
Ponadczasowe piękno koronek szydełkowych sprawia, że bez względu na zmiany trendów w modzie, torebki szydełkowe można zaliczyć do klasyki piękna.

TOREBKA SZYDEŁKOWA – KOPERTÓWKA to model, który świetnie prezentuje się na wyjątkowych okazjach.


– Elegancka
– Klasyczna
– Prosta
– Poręczna
– Lekka
– Usztywniona lekkim płótnem, które zachowuje jej fason
– Pasuje do wielu kreacji, ze względu na swój uniwersalny kolor
– Zapinana na mały guziczek, który nie rzuca się w oko, a stanowi dodatkową ozdobę.
– Spokojnie zmieści się w niej chusteczka, dokumenty, telefon komórkowy i szminka.

TOREBKI SZYDEŁKOWE mogą być piękne i praktyczne – jedno nie wyklucza drugiego.

 

KILKA SŁÓW NA TEMAT: POZIOMU WYKONANIA PRAC.

KILKA SŁÓW NA TEMAT: POZIOMU WYKONANIA PRAC.

Jeśli jesteś rękodzielnikiem i czytasz ten wpis do mojego bloga, to bardzo się cieszę, że możesz to przeczytać.

Może to wzbudzić w Tobie kontrowersję i sprzeczne uczucia… ale może otworzy Ci oczy i zaczniesz bardziej cenić swoje prace i talent.
Każdego dnia walczymy o to, aby rękodzieło, które tworzymy było jak najwyższym poziomie i w tej kwestii wszyscy się zgadzamy. Uczymy się i zdobywamy nowe doświadczenia.

Jak zareagujesz na wiadomość, że ktoś nie chce Cię przyjąć do swojej grupy (która ponoć jest najlepsza w Polsce!)… bo masz za niski poziom?
Na pewno będzie Ci przykro i nie podniesie Cię to na duchu, może nawet porzucisz hobby, które tak kochasz. To co tak w pocie czoła wykonujesz okazuje się dla kogoś nic nie warte. Ale czy na pewno ocena takiej osoby jest obiektywna? Może stanowisz dla niej zagrożenie?
Nie łam się, jeśli ktoś pomiata Tobą bo uważa, że umie więcej, bo na przykład Ty wykonujesz swój zawód od trzech lat, a tamta osoba trzydzieści!
Być może to, że ten ktoś wmawia Ci, że masz kategorycznie za niski poziom, aby przebić się do świata ze swoimi pracami, tak naprawdę obawia się konkurencji z Twojej strony? Zamiast płakać nad tym, że jesteś beznadziejny… podejdź do tego bardziej obiektywnie.
Ktoś uważa się za lepszego od Ciebie? Skoro tak… to dlaczego nie potrafi samodzielnie stworzyć na przykład wzoru na szydełku, a w galerii swoich najlepszych prac publikuje zdjęcia serwetek z gazety, którą Ty przerobiłaś już kilka lat temu? No cóż… może takiej osobie brak umiejętności samodzielnego projektowania i może obawiać się, że z roku na rok stajesz się coraz lepszym w tym co robisz i nie zniechęcają Cię opinie tych, co to się uważają za najlepszych.
Moim zdaniem ten kto uważa, że ma tak wysoki poziom, że wyższego już nie zdobędzie… ogranicza swój rozwój i stoi w miejscu. Uważasz, że musisz popracować nad swoimi pracami, bo wciąż jeszcze są jakieś nie bardzo? I BARDZO DOBRZE!!! Bo nie ponosi Cię pycha i dlatego wciąż masz szansę na to, aby stawać się coraz lepszym w tym co robisz i przewyższyć tego, co się uważa za niepodważalny autorytet i ideał.
Rękodzielniku, który czytasz ten post, pamiętaj: wyznacznikiem tego jaką wartość mają Twoje prace i talent jest ilość zadowolonych klientów, a nie ilość wejść na stronę czy „polubienia” na Facebooku. Jeśli jesteś dobrym w tym co robisz, to prędzej czy później przebijesz się przez ten mur, który teraz Cię ogranicza ( na przykład brak pieniędzy na promocję). Dlatego jeśli ktoś następnym razem Ci powie, że twoje prace mają za niski poziom, uśmiechnij się do niego i rób swoje, a na pewno Twoja ciężka praca nie pójdzie na marne! Ty sam decydujesz o tym, czy Twoje prace uważasz za dobre, skończone i określasz poziom do jakiego aspirujesz. Bądź sam dla siebie krytykiem, ale nie pozwól, żeby ktoś Cię poniżał tylko dlatego, że umiesz więcej, ale wciąż Twoja marka jest mało znana i słabo wypromowana, albo wciąż się uczysz i doskonalisz.
Nie będę wymieniała osób ani grup, które zmusiły mnie do wyrażenia swojej negatywnej dość opinii. Nie zależy mi na tym, żeby kogoś poniżać czy obrażać, a jeśli kogoś uraziłam to przepraszam. Odrobina samokrytyki i pokory niektórym by się jednak przydała.
Rękodzielniku: szydełkowy, haftowany, makramowy, sutażowy… mam nadzieję, że trochę podniosłam Cię na duchu. Przecież sam wiesz, że Twoje prace są wyjątkowe i niepowtarzalne. Walcz, nie poddawaj się i rozwijaj swój talent, a inni niech się uważają za najlepszych!

Pozdrowienia serdeczne!
Ewelina.

Realizacje zamówień klientek…

Oto przykłady naszych możliwości…

Dwa zlecenia, wydawałoby się dość proste, a jednak wymagające niezwykłej precyzji i skupienia.

Pierwszym zleceniem jest wykonanie na gotowej bluzce, koronki szydełkowej wrabianej w falbanę dookoła dekoltu. Ma ona 7 cm szerokości i jest wykonana z nici srebrnych metalizujących ( cienkich oraz grubych) w połączeniu z nićmi bawełnianymi ATŁASEK ARIADNA.

Takie samo połączenie srebra oraz bieli znajduje się na mankietach bluzki.

 

Wszystko to razem czyni efekt na prawdę miły oku, a detal w postaci sznurka, wykonanego również z nici metalizowanej, dopełnia całości.

 

Drugie zlecenie, to haft wykonany na jeansowej katanie…

Wykonany w stu procentach ręcznie haft, składa się z kilu odcieni nici metalizowanych złotych, nici bawełnianych białych, muliny ARIADNA w odcieniach błękitu i szarości.

Całości dopełniają cekiny: złote oraz błękitne opalizujące.

Hafty znajdują się na plecach, rękawach oraz przodach.

Zdjęcia nie oddają w pełni efektu naocznego tego cudeńka 😉

 

JESTEŚ ZAINTERESOWANA PRZERÓBKĄ SWOICH UBRAŃ? ZNALAZŁAŚ FAJNY CIUSZEK, KTÓREMU CZEGOŚ BRAKUJE? SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI! CHĘTNIE SŁUŻYMY POMOCĄ I NASZYMI UMIEJĘTNOŚCIAMI 🙂

MITY RĘKODZIEŁA

MITY RĘKODZIEŁA!

 

Czyli dlaczego należy skończyć z błędnymi przekonaniami odnośnie haftu, szydełka i tym podobnych dziedzin…

 

1.       Rękodzieło zawsze musi być drogie.

Nie zawsze to co tanie jest dobre, i nie zawsze to co drogie zasługuje na swoją cenę. Duże rękodzieło to dużo pracy, małe rękodzieło to mało pracy. Czy rękodzieło musi być drogie? Zależy z którego punktu odniesienia: dla jednego cena za rękodzieło równa się wysokości całej wypłaty, dla drugiego zaś stanowi tylko dziesiąty jej procent. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Proporcjonalnie: mały haft będzie kosztował mniej, od dużego haftu! Może to być proporcja: haftowany kołnierzyk 80 zł, haftowana katana: 600zł! To całkiem logiczne. Jeśli więc chcesz kupić tanie rękodzieło – dużo pracy za niską cenę, to lepiej zmniejsz zakres zamówienia ( np. pole haftu) i wtedy będzie Cię na nie stać. To tak jak z każdą pracą. Ile chciałbyś zarobić przez miesiąc za swoją pracę? Pewnie z dwa lub trzy tysiące? Prawda? Ja też! Dlatego jeśli wykonuję chustę szydełkową codziennie po 6-8 godzin, że po czterech tygodniach pracy żądam za nią: 1700zł. Czy to dużo? Myślę, że praca rękodzielnika nigdy nie jest stosownie opłacona, a wręcz dyskryminowana, zwłaszcza przez ludzi, których nie stać na duże rękodzieło. Pod tym względem jest to niewdzięczna praca, choć wymaga od rękodzielnika pracy rąk, oczu i przysłowiowego garba za parę złotych.

 

2.       Rękodzieło jest nietrwałe.

 

Może być delikatniejsze i wymagać delikatniejszego traktowania… Ale czy jest nietrwałe??? Dla porównania: haft maszynowy i haft ręczny. Haft maszynowy jest zrobiony z cienkich nici, podczas wyszywania maszyna myli się, jest nieprecyzyjna, nie do końca wiąże nici. Haft ręczny wykonany jest z reguły z podwójnej nici muliny i precyzyjnie zakańczany, ściegi stawiane są tylko w wybranych miejscach, starannie i dokładnie. Podstawowa różnica jest taka, że haft maszynowy powstaje szybciej od ręcznego… Ale moim zdaniem trwalszy jest ten ręczny – dobrze rozpoczęty i zakończony. Wiele zależy od nici, które się stosuje – hafciarka może haftować jedynie nićmi cienkimi, podczas gdy do haftu ręcznego możemy zastosować nici różnej grubości i trwałości.

 

3.       Ludzie wyobrażają sobie rękodzielnika jako: spoconego chłopa, robiącego na kolanie w garażu jakąś bliżej nieokreślonego kształtu rzecz, która powstaje w mik i jest tandetnie pospolita…

 

Dlaczego tak myślę? Bo ludzie kojarzą sobie rękodzieło z rzemiosłem, albo wręcz odwrotnie! Wyobrażają sobie, że rękodzieło to składanie rzeczy z gotowych elementów!

 

Dla niezorientowanych: rękodzieło powstaje w pracowni lub studiu, używamy precyzyjnych narzędzi, na czystym biurku lub stole, na tamborku lub kanwie. Czysta praca, czyste ręce, czysty stół i porządek. Precyzja, staranność, dobre światło… Rękodzieło to: haft, szydełko, frywolitka itp. Czasem potrzebny jest manekin, centymetr, kreda – tak jak w pracowni krawieckiej. Ale rękodzieło to nie kowalstwo czy inne rzemiosło! Tutaj trzeba delikatności i staranności.

 

4.       Umiesz podstawowe ściegi na szydełku i dlatego uważasz, że umiesz już zrobić wszystko! NIC BARDZIEJ MYLNEGO!

 

Ściegi to jedynie przysłowiowa „zerówka”, a robienie serwetek z gazetki nie jest żadnym wyczynem. Możesz powiedzieć, że: „umiesz robić na szydełku” dopiero w tedy, gdy zaprojektujesz swój własny wzór od A DO Z, a twoje wykonanie jest na całkiem dobrym poziomie. Poza tym „diabeł tkwi w szczegółach”! Spójrz jak wykańczasz swoją pracę i czy jest estetyczna i schludna. Już o tym pisałam w poprzednim artykule: „Sedno tkwi w szczegółach”.

 

5.       Rękodzieła można się nauczyć – czyli każdy może być rękodzielnikiem.

 

Można się nauczyć techniki, ale do reszty potrzeba zmysłu, który można nazwać: poczuciem smaku i wyczuciem estetyki. Bez samokrytyki również nigdzie się nie zajdzie. Trzeba się rozwijać, a nie skupiać na technice. Po co Ci technika jeśli nie umiesz projektować? Każdy może próbować nauczyć się techniki, ale nie każdy będzie umiał jej stosownie użyć. Zmysł przestrzenny, poczucie smaku i wyczucie estetyki – z tym się trzeba urodzić, ale nie każdego stać na samokrytykę, i tu jest podstawowy błąd. Uważasz, że jesteś najlepszy i zjadłeś już wszystkie rozumy? Poszukaj czegoś czego jeszcze nie umiesz, spójrz na koleżankę po fachu i zobacz co ona robi lepiej od Ciebie! UCZ SIĘ A NIE SPOCZYWAJ NA LAURACH! SZUKAJ ROZWOJU A NIE UWSTECZNIAJ SIĘ ZGUBNYCH SAMOUWIELBIENIEM!

 

 

Po napisaniu tego artykułu mam nadzieję, że nie jest zbyt ostry w wyrazie: ale czas skończyć z tymi mitami!

 

Pozdrawiam!

E. EMIcraft.

,,SEDNO TKWI W SZCZEGÓŁACH”

„SEDNO TKWI W SZCZEGÓŁACH”

CZYLI: 10 ZASAD „JAK DOPIEŚCIĆ NASZE PRACE SZYDEŁKOWE, ABY WSZYSTKO LEŻAŁO JAK „TA LALA”.

1. Pierwsza i najważniejsza zasada: PAMIĘTAJ, ŻE NIE JESTEŚ MASZYNĄ!

Ręczna praca może być piękna i estetyczna pomimo, że popełniamy błędy, a nasze ludzkie oko i ręce nie mają takiej precyzji jak maszyna. Technika doskonali się wraz ze stażem pracy, ale spójrzmy prawdzie w oczy: nawet najlepszym zjedzie czasem oczko, albo coś wyjdzie nierówno. Na tym polega specyfika tej pracy – przecież dzięki temu każdy model ma swój indywidualny charakter i styl i to czyni go wyjątkowym i niepowtarzalnym.

2. Ucz się.

„Człowiek uczy się całe życie…”. Zacznij od serwetek z gazetki – ale nie polecam Ci na początek małych prac. Aby ręka dobrze Ci się wyrobiła lepiej zrób coś średniej wielkości, aby się rozgrzać i „rozszydełkować”. Małe formy są z pozoru dość łatwe ( ale pozory mylą), a te większe najlepiej zostaw sobie na koniec.

3. Równy ścieg.

Tak jak wyżej – ćwicz ściegi na większych płaszczyznach. Może to być jakaś próbka wzoru z książki lub gazetki. Ponoć, aby osiągnąć mistrzostwo trzeba wypracować swoje 10.000 godzin, więc do dzieła!

4. Unikaj łączenia nici w trakcie pracy.

Pewnie wiele razy zdarzyło Ci się, że nici skończyły Ci się w trakcie pracy. I wtedy zawsze zostawał w kompozycji taki brzydki węzełek. Dwie rady:

– Jeśli to mały motyw, to lepiej go zostaw i zacznij od nowa z całą nicią.

– Jeśli to duża praca to nie ucinaj nici tuż przy węzełku, ale zostaw sobie dłuższe końcówki, które później ukryjesz w ściegu.

5. Schowaj nitki.

Kilka razy zdarzyło mi się widzieć serwetkę z nieobciętą, sterczącą nicią… i powiedziałam sobie: „ja nigdy tego nie zrobię”. A tak nawiasem mówiąc: jakich narzędzi używacie do chowania nitek? Ja początkowo używałam szydełka… ale zdradzę wam sekret: igła z tępym końcem ( taka do gobelinu) jest o wiele lepsza. Łatwiej wbić ją w ścieg dzięki czemu nie ryzykujemy zaciągnięcia oczka, poza tym igłą lepiej jest wkomponować nić w ścieg.

6. Krochmal i szpilki.

Nie ma nic gorszego na zdjęciu niż niewyprasowana, zmięta serwetka… Krochmal to podstawa. Najlepiej zanurzyć serwetkę mokrą do letniego krochmalu, trochę odcisnąć, a następnie rozpiąć ją na tablicy korkowej, na ręczniku, przy pomocy szpilek. Zostawić do całkowitego wysuszenia.

7. Dobierz szydełko do nici oraz grubość nici do motywu ( nie odwrotnie!!!)

a) DOBIERZ SZYDEŁKO DO NICI – to nici grają tutaj pierwszą rolę. Jeśli dasz duże szydełko do cienkich nici oczka wyjdą wielgachne, a ścieg może być nierówny – ciężko może Ci  być opanować takie wielkie oka. Jeśli sytuacja będzie odwrotna: małe szydełko dasz do grubych nici – jest ryzyko, że przebijesz cienkim szydełkiem strukturę nici i zacznie się ona rozwarstwiać, może się z czasem przerwać. Poza tym zbyt ścisłe oczka utrudniają dalszą pracę.

b) DOBIERAJ GRUBOŚĆ NICI DO MOTYWU. NIE ODWROTNIE!!!

Oglądając prace innych zauważyłam, że nieraz używają w swoich pracach dość grubych nici, tylko po to, aby się nie narobić. Jest to podstawowy błąd!!! Ciężkie i grube nici zniekształcają wzór, a co za tym idzie wygląda to nieestetycznie, tkanina się rozciąga. Często widać to na sukienkach szydełkowych. Jeśli użyjemy cieńszych nici i trochę więcej się narobimy, to myślę, że warto poświęcić tę kilka tygodni więcej, aby efekt był naprawdę piękny i wyjątkowy.

8. Formy przestrzenne.

Jeśli już bierzemy się za formy przestrzenne, warto zaopatrzyć się w odpowiednie formy, które na pewno długo nam posłużą. Ja użyłam do wykonania kształtu mojego kapelusza specjalnie uszytej w tym celu poduszki, która zapewniła odpowiednią formę denka.

9. Jeśli już bierzesz się za „modę szydełkową” pamiętaj, aby zostawiać nici dłuższe niż zwykle.

Miałam kilka razy w rękach pracę innej rękodzielniczki, która niestety zapomniała, że nici podczas noszenia lub nawet ręcznego prania pracują! Co oznacza, że mogą się wysuwać, a cała praca idzie wtedy na marne, bo trzeba łatać, dowiązywać itp… Lepiej zostawiać sobie 10-15 cm dłuższą nić po zakończeniu robótki lub samego motywu i wpleść go w ścieg – uchronimy pracę przed zniszczeniem.

10. Uśmiechnij się! Następnym razem pójdzie Ci lepiej 🙂

Skończyłaś swoją kolejną serwetkę, ale nie wygląda tak jak na zdjęciu?! Albo zrobiłaś coś sama od zera, ale nie osiągnęłaś zamierzonego efektu? Nic nie szkodzi! Przecież następnym razem będziesz już o tyle mądrzejsza, że nie popełnisz tych samych błędów. W końcu to droga do celu sprawia nam najwięcej frajdy, a nie sama meta. Po mecie, nie ma już zabawy 😉

 

Jeśli spodobały Ci się moje rady techniczne, może w ramach wdzięczności polubisz moją stronę na Facebooku?